Wielbicielką kolorowych paznokci nigdy nie byłam. Zawsze stawiałam na tradycyjny beż, lekki pastelowy róż lub zwyczajnie tylko odżywkę do paznokci. Czerwień omijałam szerokim łukiem, wydawała mi się zdecydowanie zbyt krzykliwa, a nawet ekstrawagancka. A dziś nie wyobrażam sobie lata bez ładnych, krótkich paznokci w malinowym odcieniu. Chyba zwyczajnie musiałam do tego "dorosnąć" ; )
Od dłuższego czasu myślałam o wypróbowaniu lakierów Essie. Byłam strasznie ciekawa, czy rzeczywiście są tak dobre jak zachwala je Agnieszka (nissiax83), no i najważniejesze - czy są warte swojej ceny. I stało się, skusiłam się i jestem zachwycona. Właściwie to dzięki mojemu Chłopakowi, który mnie namówił (obiecałam Mu, że się przyznam czyja to zasługa ;p ).
Lakier trzyma się około 4 dni, a jest to dość długo jak na moje paznokcie. Mimo codziennych czynności, tj. gotowanie, zmywanie naczyń zauważyłam jedynie, że lakier lekko się starł przy końcówkach paznokci. A na stopach trzyma się znacznie dłużej, bo aż prawie 2 tygodnie.
Przy zakupie lakieru można było wybrać odżywkę za 1 gr. Ja zdecydowałam się na bazę nawilżającą.




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz